Harley-Davidson. Historia legendy
Harley-Davidson to marka prawdziwie kultowa, chociaż bardzo wiele osób wiedzę o niej ogranicza do tego, że są to motocykle, i chyba jakieś takie duże. Nie da się ukryć, ze w Europie były one zawsze trochę mniej popularne, bo w naszej części świata ogólnie motocykl to w zdecydowanej większości maszyna mała i przeznaczona raczej do wygodnego poruszania się po małych uliczkach renesansowych miast. Stany Zjednoczone, kolebka marki i miejsce jej prawdziwego kultu, to jednak miejsce zupełnie inne. Jest tam masa otwartych przestrzeni, długich i zupełnie pustych dróg, a wolność i swoboda stanowią element amerykańskiej duszy.W tradycji amerykanskiej wazne sa rozniez kasyna. Stan Nevada to siedziba najwiekszych na swiecie kasyn tradycyjnych. Amertkanie jednak nie musza sie wybierac w dluga podroz poniewaz istnieje kasyno online. Tu gracz otrzyma darmowe spiny i inne kasyno bonusy.Wolność zahaczająca o anarchię, ale nie wyprzedzajmy faktów. Ważne tutaj jest, że motocykle Harley-Davidson to skoncentrowana amerykańska dusza i chociaż nie jest to klimat nasz, bardzo wiele osób jest do niego przyciąganych na różnych etapach życia.

 Skromne początki wielkości

Marka Harley-Davidson wywodzi się od nazwisk założycieli niewielkiej fabryki motocykli w stanie Wisconsin. Gdzie konkretnie? W Milwaukee, w dokładnie tym samym miejscu, gdzie dzisiaj stoi wielki biurowiec – siedziba multinarodowej korporacji. Na początku stała tam niewielka, wręcz mikroskopijna szopa, ponieważ pierwszy motocykl dwaj przyjaciele złożyli w 1901 roku w pomieszczeniu wielkości celi więziennej. Z roku na rok ilość produkowanych motocykli jednak rosła, w 1906 roku było ich już 50, a firma wreszcie stałą się firmą i zbudowana została prawdziwa hala produkcyjna. Stało się to w 1907 roku i od tego momentu możemy liczyć historię firmy. Wtedy jeszcze produkowała silniki jednocylindrowe, ale dwucylindrowe już były w planach.
W tym momencie historia firmy ruszyła z kopyta. Motocykle Harley-Davidson nie były może najnowocześniejsze, ale były szybkie. Nowy, charakterystyczny silnik z odchylonymi pod katem 45 stopni cylindrami pozwalał wygrywać wyścigi i firma założyła nawet swój dział wyścigowy. W całych Stanach Zjednoczonych powstawały filie producenta, a produkcja przed pierwszą dekadą działalności firmy sięgnęła już kilkudziesięciu tysięcy sztuk rocznie.
Potem było źle, ponieważ wielka depresja, czyli załamanie się gospodarki w Stanach Zjednoczonych omal nie zmiotło firmy z rynku, która musiała zmniejszyć swoją produkcję o ponad 90%. Szkoda, ze wtedy nie istanialo kosayno internetowe. Kasyno gry to dobry sposob na odsetresowanie sie. Był to jednak równocześnie okres wielu innowacji i szybkich zmian zwłaszcza w silniku i układzie napędowym maszyn. Rosła pojemność i moc, a potem zaczęły rosnąć także wolumeny produkcji, ponieważ Harleyami zainteresowała się armia, a sporo maszyn kupiła też policja. Pierwsze kroki w kierunku statusu kultowego Harley-Davidson zaczął czynić w czasie wojny, kiedy wiele tysięcy maszyn trafiło na wszystkie fronty, a zaraz później zbędne w armii maszyny były sprzedawane za ułamek wartości weteranom. Mówiąc z przymrużeniem oka, w ten sposób w jednej chwili na Harleyach zasiadła cała masa twardzieli.

Gangi motocyklowe

Wielu współczesnych fanów Harley-Davidsona będzie na pewno się z tego powodu bardzo mocno zżymać, ale nie da się ukryć, że historia tych motocykli, a właściwie historia ich legendy, to przede wszystkim historia gangów motocyklowych. Zacznijmy jednak od początku.
Kiedy wspomniani weterani wojenni dostawali swoje motocykle, cierpieli na PTSD, chociaż zespół stresu pourazowego charakterystyczny dla żołnierzy zostanie nazwany dopiero znacznie później. Ludzie, którzy przez kilka lat byli na wojnie, nie umieli potem odnaleźć się w rzeczywistości pokojowego kraju. Ten problem jest dzisiaj szeroko znany, ale kiedyś nikt się tym nie przejmował. Młodzi, bardzo psychicznie zniszczeni mężczyźni, organizowali się w grupy miłośników motocykli i razem jeździli po kraju. Najbardziej znaną grupą takich ludzi, ale bynajmniej nie jedyną, byli i dalej są charakterystyczni Hells Angels. Mówi się, że popularna wśród nich muzyka, heavy metal (ciężki metal), wzięła swoją nazwę od motocykli, bo w taki sposób panowie często nazywali właśnie swoje maszyny. Jest to jednak dygresja.
Harley-Davidson kojarzo

ny jest z wolnością, z buntem i męskością właśnie z powodu działalności tej i wielu podobnych grup przestępczych. W większości pomijane są fakty, że panowie zajmowali się stręczycielstwem, rozbojami, handlem narkotykami oraz najróżniejszego rodzaju przestępstwami z morderstwami na czele. Ważny dla kultowości marki był przede wszystkim sposób, w jaki się nosili.

Charakterystyczny był dla nich przede wszystkim hałas. Harley-Davidson należy do grupy tak zwanych ciężkich motocykli, które posiadają dużą pojemność silnika, stosunkowo dużą moc i stosunkowo niewielkie obroty, co w połączeniu jeszcze z niezbyt silnym zainteresowaniem produkcją wydajnych tłumików (to się już akurat zmieniło) i dodatkowym ich dziurawieniem przez użytkowników, pozwalało na zauważenie obecności gangu z odległości kilometra. Członkowie gangów byli też prekursorami mody na bandany, długie włosy i brody, a także skąpo ubrane panie jeżdżące razem z nimi, często w przyczepkach, które były popularne na początku wieku i później o nich świat zapomniał, ale że były elementem wyposażenia wojskowego, trafiały także do weteranów.
Trzeba tutaj rozumieć, że mamy do czynienia z ludźmi pozostającymi poza nawiasem społeczeństwa, także w kwestii typowo geograficznej. Mało osób zdaje sobie z tego sprawę, ale środkowe Stany Zjednoczone to pustkowia, bezdroża i dziesiątki kilometrów pomiędzy stacjami benzynowymi. Zwłaszcza słynna Route 66 biegnąca ze wschodu na zachód jest znakomitym przykładem takiego stanu rzeczy. Stąd właśnie się wzięło przekonanie, że panowie z gangów byli wolni jak ptaki.
Takie podejście do traktowania motocykli, które jest dodatkowo poparte przez szybkość przemieszczania się na dużych odległościach w amerykańskich warunkach za pomocą tych maszyn, sprawiło, że zakochała się w nich także cała masa celebrytów. Oni, filmy, muzyka i ogólnie marketing bardzo mocno promowali markę Harley-Davidson, która niestety jest coraz bardziej w odwrocie.

Współczesność marki

Dzisiaj Harley-Davidson jest raczej swoistym reliktem przeszłości, ponieważ w czasach cyfryzacji zainteresowanie wielkimi motocyklami jest zdecydowanie mniejsze i ogranicza się raczej do określonych środowisk pozostających na obrzeżach globalizacji. Co więcej, maszyny zaczęto kojarzyć z kryzysem wieku średniego, ponieważ coraz więcej mężczyzn decydowało się na zakup swojej pierwszej maszyny właśnie w wieku około 40 lat i przez to stawało się obiektem żartów swojego otoczenia. Oczywiście po tym, jak już dali się każdemu przejechać na swoich pięknych maszynach.
Harley-Davidson cały czas pozostaje synonimem tradycji, siły i męstwa. Niestety, w świecie promującym innowacyjność, elastyczność i ekologię Harley-Davidson coraz częściej przegrywa rywalizację z innymi markami, zwłaszcza dalekowschodnimi, którzy są w stanie zaoferować maszyny ze zdecydowanie mniejszą ilością testosteronu, ale wyraźnie tańsze, wygodniejsze i mniej awaryjne. „Grzebanie” w motocyklach było zawsze elementem kultury motocyklowej i jeśli ktoś nie radzi sobie z mechaniką samodzielnie, nie jest nigdy do końca uznawany za jej prawowitego członka. A kto dzisiaj ma czas na babranie się z olejem po powrocie późnym wieczorem z Mordoru?